Pędzi, pędzi kulig niczym błyskawica ….

Przyszedł czas ferii zimowych czyli czas odpoczynku od szkoły i „szaleństw” na śniegu (przynajmniej teoretycznie). My akurat lubimy spędzać czas aktywnie, dlatego wyruszyliśmy we wtorek 17 lutego na kulig. A ponieważ w Bodzanowie i okolicy śniegu jest trochę za mało na to albo wcale go nie ma, musieliśmy pojechać tam gdzie śnieg jest 😛
Upragniony biały puch znaleźliśmy na nie tak dalekiej Orawie w Lipnicy Wielkiej w poprzedniej parafii ks. Piotra,a dokładnie w Kiczorach. W pobliżu Orawki rodzinnych stron ks. Ryśka Kilanowicza. Jak było to trzeba zapytać tych co byli 😛 Na zdjęciach same uśmiechnięte twarze, więc chyba lepszej recenzji nie trzeba. 🙂

Kto nie był niech zobaczy ten film :P>